Cartman budzi się ze snu, w którym najeźdźcy z kosmosu porwali go i wykorzystali. Wkrótce okazuje się, że to wcale nie był sen.
Esej, który Cartman bezczelnie splagiatował, wygrywa prestiżowy konkurs. Jako zwycięzca Cartman ma wystąpić w telewizji u boku Kathie Lee Gifford.
Wujek Stana, Jimbo, zabiera chłopców na wycieczkę w góry połączoną z polowaniem. Tymczasem zbliża się potężna erupcja aktywnego wulkanu, który może zalać lawą miasteczko.
Stan niezbyt dobrze przyjmuje wiadomość, że jego nowy piesek Sparky jest gejem. Zraniony jego reakcją pupil ucieka z domu.
Chłopcy zaczynają się interesować inżynierią genetyczną. No bo jak inaczej Kyle będzie mógł stworzyć zwisłobrzuchego słonia, którego można trzymać w domu?
Dziadek Stana obchodzi swoje 102. urodziny. Jedyny prezent, na jakim mu zależy, to wyzwolenie od dalszych cierpień — i chce otrzymać go od wnuka.
Gdy Kenny umiera w Halloween, połączone siły rosyjskiej stacji kosmicznej i otwartej butelki sosu Worcestershire przemieniają go w zombie.
Cartman może wydawać się najgorszym dzieciakiem w South Park, ale nowy uczeń szkoły stanowi dla niego poważną konkurencję: to Damien, pomiot szatana.
Gdy chłopcy podejmują się działalności charytatywnej, aby otrzymać darmowy zegarek, przypadkiem sprowadzają do miasteczka głodne dziecko z Etiopii.
Z wizytą do Kyle’a przybywa Pan Hankey, świąteczna kupa, która roznosi po całym miasteczku ducha świąt... i coś jeszcze.
Stan zakochuje się w Pani Ellen — nauczycielce zastępującej Pana Garrisona, kiedy ten przechodzi operację nosa.
Cartman odnajduje tajemniczy artefakt. Okazuje się, że dzięki niemu Barbra Streisand może osiągnąć swoją ostateczną formę: robota, który chce zniszczyć świat.
Cartman chce się dowiedzieć, kto jest jego ojcem, ale mama nie potrafi sobie przypomnieć, co dokładnie wydarzyło się lata temu podczas dorocznego konkursu tańca pijańca.